M.
________________
Była.
Po prostu była.
Nie chciała niczego w
zamian.
A ja, nawet nie
wiedziałbym, co mógłbym jej ofiarować.
W zamian za troskę.
Zrozumienie.
Miłość.
A teraz już jej nie ma.
Nie przepuszczałem, że
istnieje tak ogromny ból.
A jednak.
Wszędzie widzę jej
roześmianą twarz.
Podchodzę i chcę ją
objąć, ale ona znika.
Boli.
Tak bardzo boli.
Dlatego podnoszę różdżkę
i przykładam ją sobie do skroni.
- Severusie, nieeeeee!
Błysk zielonego światła
i ból znika, a ja uśmiechnięty wyciągam ręce w stronę
Hermiony.